Warsaw Motorcycle Show 2019

Pierwszy wpis, i zaczynamy od przedstawienia kilku ciekawostek z targów, tylko wybrane które wpadły mi w oko, i oczywiście z przeznaczeniem dla posiadaczy kat. A2.

Nówki sztuki na polskim rynku, marka Zontes. Zaczynam od tych dwóch maszyn, jako że rozwaliły system. Tak wiem HD, Ducatti, istne dzieła sztuki od MV Agusty, wszystko pięknie ładnie, ale zejdźmy na ziemię. Z tym że nie za nisko, bo 310 od Zontesa rozwalają wyglądem, tak agresywnym, nowatorskim, niespotykanym jak na maszyny pod chińskim logiem, na pewno nie wyglądają tanio, ba są bardzo bogato wyposażone, a niesłychanie rozsądnie wycenione.

16tys. zł za nakeda, i pięć stówek więcej dokładamy do wersji w owiewkach. Wszędobylskie ledy, system bezkluczykowy, elektryczne zamki czy regulacja szyby…. bajer na bajerami. Silniki też robią wrażenie, 35KM z takiej pojemności to dobry wynik, ciekawe jak będzie to pracowało, ale o tym przekonamy się wkrótce, testy będą na pewno !

Następne w kolejce, nadal wykonywane w chinach, ale z bardzo widocznym Włoskim rodowodem, Benelli. Producent nie zawiódł, większość zapowiedzianych premier jednak udało się dowieźć na warszawskie expo, i to te, moim skromnym zdaniem, najciekawsze. TRK, znane już doskonale 502 w wersji szosowej i terenowej, do których dołączył właśnie młodszy brat, TRK251. Mały włoski advenczer wyposażony w chłodzony cieczą, dwidziesto-pięcio konny silnik, który to napędza dość lekkie, oczywiście jak na tą markę, bardzo ładne nadwozie.

Benelli TRK251

Kolejna interesująca propozycja, Benelli 502C. Pierwsze skojarzenie, to oczywiście Ducatti Diavel, tego nie da się ukryć, nie mniej to tylko podobieństwa, o które nie trudno w każdym segmencie i marce pojazdów. Na żywo robi bardzo dobrze wrażenie, ładnie zaprojektowany, dobrze wykończony, do tego sporo tańszy od Diavela 😉

Benelli 502c

Na koniec, odnaleziony przez zupełny przypadek, na chwilę obecną istny egzotyk, kolejna propozycja ze słoneczniej Italii, marka SWM. Dwie maszyny tej firmy udało mi się zobaczyć, w tym ta bardzo mnie interesująca Six Days. Krewniak Rometów Classic i ADV400, produkowany w tej samej fabryce. Włoski produkt ma jednak silnik rozwiercony do 450ccm, generuje to 29KM, i brany jest w scramblerowe nadwozie. Cena 23600zł, sporo, nie mniej detale, wykończenie, czy chociażby bardzo dobre ogumienie ( pirelli ) sprawia bardzo pozytywne wrażenie.

SWM Six Days

Zbrakło modelu Benelli Imperiale, liczyłem też na nowości od Rometa, który to wspominał swego czasu o planach wprowadzenia advenczera marki Zongshen, tym razem dwucylindrowca o pojemności 450ccm. Możliwe, że plany uległy zmianie, bo przecież mają aktualnie w ofercie motocykle Bajaj, w tym świetnego Dominara, Pulsary RS i NS 200. Myślę że to nie wszysko, i Bajaj będzie odkrywać kolejne karty. Wiemy już o modelu Dominar z mocniejszym piecem i lepszym zawieszeniem…. zobaczymy co czas pokaże.

1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Gość
Marek

Szkoda że imperiale nie pokazali